O biznesie po polsku.

Kategorie: Administracja, Humor, Informatyczne, Piętnuję głupotę, Techblog| 14 komentarzy 

Od kilku lat pracuję na podstawie umów o dzieło. Forma ta ma wiele zalet, pozwala mi na samodzielne regulowanie ZUSu, oraz znacznie obniża obciążenia związane z podatkami. Jakiś czas temu, zacząłem się jednak przymierzać do założenia działalności gospodarczej - większa szansa na podpisanie umowy z klientem, do tego mógłbym odciążyć się, zatrudniając kolejnego admina na pół etatu.

Dzisiaj natomiast zaskoczyła mnie jedna z rozmów na Gadu-Gadu (które mam opublikowane na swojej stronie): (caster, aka 5888, to ja. Mój rozmówca jest bliżej nie znany.)

18:16 <37272949> Witam
20:26 ::: Pseudonim: 37272949
20:26 ::: Numerek: 37272949 (niedostępny)
20:26 ::: Imię i nazwisko:
20:26 ::: Miejscowość:
20:26 ::: Rok urodzenia: 1982
20:26 Cześć.
20:33 <37272949> witam
20:34 <37272949> wystawiasz faktury na to co robisz?
20:35 W przeciągu kilku tygodni będę mógł. Na razie pracuję na umowę o dzieło i moge wystawić rachunek.
20:35 <37272949> hmm
20:35 Aczkolwiek jestem na etapie przygotowania dokumentów na rozpoczęcie działalności.
20:36 <37272949> czyli oferujesz swoje usługi bez posiadania podstaw, czyli działalności gospodarczej, czym łamiesz prawo karno-skarbowe
20:37 <37272949> nie możesz być oferentem, jeśli nie posiadasz osobowosci prawnej
20:37 Obawiam się, że posiadam podstawy. Oferuję swoje usługi na podstawie umowy o dzieło, oraz umów-zlecenia.
20:37 <37272949> chciałbym cie uswiadomić, że takie działanie jest niezgodne z prawem
20:38 Proszę zatem o podstawę prawną.
20:38 <37272949> nie mozes być oferentem bez posiadania działalności gospodarczej
20:38 <37272949> możesz przyjać ofertę na zasadach umowy o dzieło oraz umowy zlecenia
20:39 <37272949> jeśli tak bardzo pragniesz podstawy prawnej to z czysta przyjemnością złosze do odpowiedniego inspektoratu US, który szybko i kosztownie wyjaśni ci wszystko
20:39 Chętnie.
20:40 Jakoś regularnie odprowadzam składki za umowy o dzieło.
20:40 Tak samo składam regularnie PIT-Y 11.
20:40 Nie mamy zatem o czym mówić.
20:40 Żegnam.
20:40 <37272949> wystarczy twój post ogłoszenie
20:40 <37272949> Żegnam
20:40 Jaki post? :-)
20:40 <37272949> każdy post zawerajacy ogłoszenie wykonania
20:41 Konkretniej proszę, bo nie pamiętam żadnego posta, ani ogłoszenia.
20:41 <37272949> Żegnam i mam nadzieje, że szybko zakończysz krzaczasta konkurencje
20:41 <37272949> aaa, zapomniałem o stronie www
20:41 Och, krzaczasta konkurencja. Szkoda tylko, że się nie przedstawiłeś.
20:41 <37272949> ale tym juz bedziesz martwił się gdy przyjdzie ci domiar
20:42 Polecam udanie się do skarbówki zatem.
20:42 I nie przyjdzie mi domiar.
20:42 <37272949> nie bede zwlekał
20:42 Idź, nawet jutro z rana.
20:42 I daj znać, jak poszło.
20:43 Złożysz doniesienie anonimowo, tak jak teraz ze mną rozmawiasz, czy się podpiszesz imieniem i nazwiskiem?
20:43 Biznesmenie od siedmiu boleści?
20:43 Który swoją nieudolność zawodową potrafi załatwiać tylko skarbówką?
20:43 <37272949> z imienia i nazwiska, oraz z nazwy firmy
20:44 A tu za trudno jest się przedstawić?
20:44 <37272949> nie widze powodów
20:45 Fakt, skoro stosujesz frajerskie zagrywki, to boisz się, że mógłbyś dostać po dupie.
20:45 I jesteś zwyczajnym tchórzem.
20:45 <37272949> z cała pewnościa
20:45 Jakich wielu chodzi.
20:45 Nie mamy o czym rozmawiać.
20:46 <37272949> tylko czy te inwektywy zaspokoja twoją żądze zemsty za konsekwencje
20:46 Proponuję jeszcze udać się na policję.
20:46 Nie poniosę żadnych konsekwencji.
20:46 Działam tak od 6 lat, wielokrotnie miałem kontrole skarbowe.
20:46 Sprowadzone przez takich nieudaczników jak ty.
20:47 <37272949> masz racje, nie bede wyprowadzal cie z bledu
20:48 Liczę jednak na to, że uda mi się od inspektorów skarbowych uzyskać Twoje dane - chętnie wtedy opublikuję naszą korespondencję, informując przy tym Twoich kontrahentów, o tym jak rozwiązujesz swoje problemy.


Ja rozumiem, że kogoś może boleć, że ma mało klientów, bo jest kiepski w tym co robi. Ja rozumiem też, że kogoś może boleć to, że mam nieco niższe ceny, bo pracuję na podstawie umów o dzieło, a nie prowadzę działalności. Ale nie rozumiem, jak można zachowywać się w taki sposób. Naprawdę, tego nie jestem w stanie pojąć.

Zatem jakby ktoś znał tego gościa, to może mu zasugeruje, że jest dupkiem, co? :-)



Komentarze do wpisu “O biznesie po polsku.”

  1. Jajcuś Says:

    O rety… ale żałosny koleś…

  2. torero Says:

    O matko, jaka wesz. Gratulacje za cierpliwość w ciągnięciu tej konwersacji :)

  3. Krushynka Says:

    Ciekawe czy gość zna konsekwencje bezpodstawnego grożenia skarbówką.

  4. zammer Says:

    Niach, jaki smaczny kąsek na wieczór :)

    "Grożenie skarbówką" nie wiem jak się ma w rzeczywistości, ale jakiś czas temu natknąłem się w prasie na artykuł opowiadający o tym, że na polu prawnym prokuratura ma zakichany obowiązek sprawdzić każde doniesienie o popełnieniu/podejrzeniu popełnienia przestępstwa, nawet takie najbardziej absurdalne. Były przykłady o ludziach psychicznie chorych, którzy pisali "donosy" na znielubionego sąsiada, czy nawet takich, którzy donosili o przestępstwie w związku zamordowaniem Juliusza Cezara.

    Morituri te salutant!

    Nie wiem czy tak jest naprawdę, ale na zdrowy rozsądek wydaje się, że US/IS również ma obowiązek sprawdzić donos. Ale czy osoba/firma, której donos tyczy, może domagać się ujawnienia tożsamości donosiciela?

  5. Nick Says:

    co prawda predzej z KKS'u odpowiedzialnosc za skladanie zlych pitow nie domiar, ale na jakiej podstawie uwazasz ze gosc nie ma racji? Cytujac ustawe o swobodzie prowadzenia DG:

    Działalnością gospodarczą jest działalność zarobkową (wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa, polegająca na poszukiwaniu, rozpoznawaniu i wydobywaniu kopalin i złoż, polegającą na wykorzystywaniu rzeczy oraz wartości niematerialnych i prawnych) prowadzona we własnym imieniu bez względu na jej rezultat, w sposób zorganizowany i ciągły, z której przychody nie są zaliczane do innych przychodów ze źródeł wymienionych w art. 10 ust. 1 pkt 1, 2 i 4-9.Za pozarolniczą działalność gospodarczą nie uznaje się czynności, jeżeli łącznie spełnione są następujące warunki: 1) odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultat tych czynności oraz ich wykonywanie, z wyłączeniem odpowiedzialności za popełnienie czynów niedozwolonych, ponosi zlecający wykonanie tych czynności, 2) są one wykonywane pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonych przez zlecającego te czynności, 3) wykonujący te czynności nie ponosi ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną działalnością.

    Moim (i US'ow) zdaniem, podpadasz pod to jak najbardziej.

  6. torero Says:

    @Krushynka: a jakie są konsekwencje grożenia skarbówką? Groźba jest karalna, jeśli jest bezprawna [np. "... bo połamię ci nogi"], a donos do skarbówki - nieważne, czy oparty na jakichkolwiek podstawach - żadną razą bezprawny nie jest.

  7. Paweł Says:

    @Nick
    W podanej przez Ciebie definicji ważny jest ten fragment:
    "[...] w sposób zorganizowany i ciągły". Jeżeli ktoś ma zlecenie raz na tygodnie/miesiące to po co mu działalność?
    Poza tym, wg mnie nie ma przymusu zakładania firmy. Dla fiskusa ważne jest, że ktoś legalizuje swoją pracę i odprowadza podatki. A czy to jest działalność gospodarcza czy umowa zlecenie... O tym na pewno nie będzie arbitralnie decydował US tylko sam podatnik.

  8. LANcaster (Kotkowicz.pl) Says:

    @Nick: Pragnę zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze ciągłość. Po drugie, w przypadku umów o dzieło, paradoksalnie odprowadzam większe podatki, niż odprowadzałbym przy DG. Bo nie odliczam kosztu sprzętu, kosztu części mieszkania, rachunków za prąd, za internet i za pierdyliard innych rzeczy, tylko opłacam je z własnej kieszeni. W przypadku DG, po odliczeniu kosztów, wykazywałbym stratę. Ot, uroki zarabiania większości kasy na Freelancer.com i posiadania karty płatniczej zarejestrowanej na Belize.

  9. Maciek Says:

    Panie Kotkowicz a czy wykonywanie jakiejś czynności przez 6 lat raz w miesiącu nie można nazwać ciągłością?

    Tak czy siak takie zastraszanie na GG jest co najmniej żałosne.

  10. Nick Says:

    Orzecznictwo sadowe, wbrew logice, wskazuje ze to jest ciaglosc - a za brak ciaglosci uznaja jednorazowosc a nie sporadycznosc, nawet NSA ostatnio tak zasadzil, moge znalezc wyrok.

    A to ze odprowadzasz wieksze podatki - chwala Ci za to, natomiast KKS w dalszym ciagu obowiazuje :-)

  11. Nick Says:

    btw ja ogolnie nie wiem po co komukolwiek dzialalnosc, ale za jej brak scigaja wiec na wszelki wypadek swoja mam ;-)

  12. Nick Says:

    btw2. przedawnienie po 5 latach wiec jak dzialasz juz 6 to 1 rok z glowy, zaloz ta DG jak najszybciej mozesz i jak nikt sie nie przyczepi kolejne 5 lat (a prawdopodobnie nie) to bedziesz mial spokoj

  13. rozie Says:

    IANAL, ale "Za pozarolniczą działalność gospodarczą nie uznaje się czynności, jeżeli łącznie spełnione są następujące warunki: 1) odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultat tych czynności oraz ich wykonywanie, z wyłączeniem odpowiedzialności za popełnienie czynów niedozwolonych, ponosi zlecający wykonanie tych czynności, 2) są one wykonywane pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonych przez zlecającego te czynności, 3) wykonujący te czynności nie ponosi ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną działalnością." IMO idealnie pasuje do zleceń freelancerskich - freelancer dla osób trzecich nie istnieje, robi jak najbardziej pod kierownictwem w ustalonym miejscu i czasie, ryzyko ma zerowe - jak nie zrobi, to zleceniodawca ma problem.

    Poza tym, co do cen, to właśnie - co już było - na umowie o dzieło zapłaci większy podatek i powinien - teoretycznie - mieć wyższe ceny. O ile ktoś wierzy, że te kilka(naście) procent jest ważne przy wyborze usługodawcy.

    Mi to wygląda na typowy przykład żalodupościsku.

  14. Nick Says:

    Rozie: tam chodzi jasno o umowę o pracę ("miejscu i czasie wyznaczonym przez zlecającego") co jest potwierdzone przez zdaje się PDoF, interpretację US'ów i kilka wyroków

Dodaj komentarz

HTML w komentarzach jest wyłączony.

code